Email : info@drcubala.com

Histamina – jak nie dać się zwariować?

Ostatnio pojawił się modny temat – prawie każdy pacjent, przechodzący przez moją praktykę twierdzi, że cierpi na nietolerancję histaminy.  Temat znam od czasu studiów ponieważ… sama cierpię na taką nietolerancję.  U mnie objawia się przede wszystkim bólami brzucha po zjedzeniu mocno wędzonych wędlin i śledzi oraz absolutną nietolerancją pewnych alkoholi (bynajmniej nie tracę po nich głowy, ale niestety – potrafię dostać ataku kołatania serca). Sery pleśniowe nie szkodzą mi tak spektakularnie. Gdybym jednak uparcie spożywała wymieniane pokarmy, dostanę  od nich wrzodów żołądka, bo z chorobą wrzodową zmagam się od dziecka. Uwielbiane przeze mnie śledzie, spożywane nawet w mniejszych ilościach, wywołują katastrofy żołądkowe. Jednak z rosnącym niepokojem obserwuję „nową modę”, bo wydłuża się, drodzy pacjenci, lista substancji zakazanych, które dla dobra swego lub dzieci wyrzucacie z menu na zawsze!  

Jak to więc jest z tą histaminą i jej nietolerancją? Na początek kilka faktów.
Co to właściwie jest histamina? To fascynująca substancja biochemiczna wytwarzana przez ludzkie komórki odpornościowe i … bakterie jelitowe (zarówno te „dobre” jak i te „złe”) –  o tym czytaj tutaj
http://drcubala.com/komorki-tuczne-czyli-co-sie-dzieje-gdy-obroncy-wpadaja-w-histerie-macas-i-inne-przypadlosci/

Jej biochemiczna nazwa to „amina biogenna”. Rozpowszechniona jest w świecie roślinnym i zwierzęcym. Biochemikom znana jest od 1907 r, kiedy to jej synteza została dokonana przez przez Windausa i Vogta. Zawarta jest w prawie wszystkich tkankach organizmu… 

Histamina ma złą prasę. Myślimy o niej wyłącznie w kontekście problemów przez nią wywołanych. Jednak, pamiętajmy! Nasz organizm jest mądry. Gdyby histamina nie była potrzebna, nie mielibyśmy jej wcale!  Jeśli zatem rozwinęliśmy w procesie ewolucji genetycznej taką substancję, to na pewno dlatego, że jej potrzebowaliśmy! Podobnie, jak potrzebowaliśmy zapalenia. Bo histamina wywołuje zapalenie… a zapalenie od zawsze było naszą pierwszą linią obrony przed bakteriami, które usiłowały przeniknąć przez twierdzę naszego ciała. O tym jednak opowiem innym razem 🙂 Kojarzymy ją głównie z alergią  i nietolerancją, ale histamina działa jako….. neuroprzekaźnik, podobnie jak dopamina czy serotonina. „Stare” leki przeciwhistaminowe, takie jak hydroxyzyna, działają rozluźniająco i przeciwlękowo!  Jednak histamina najlepiej rozpoznana jest jako mediator reakcji alergicznej – medycyna niejako pozwala nam „utożsamiać” histaminę z alergią, bo większość leków przeciwalergicznych ma właśnie działanie antyhistaminowe. Pamiętajmy, że histamina jest tylko jednym z wielu mediatorów reakcji alergicznych, wydzielanych po stymulacji Wielkich Graczy naszego układu odpornościowego, czyli komórek tucznych. Komórki tuczne, czyli mastocyty, zaliczane do układu odporności wrodzonej, są komórkami wielofunkcyjnymi. 
W czasie nasilonych reakcji alergicznych substancje wydzielane w dużych ilościach przez mastocyty wywołują objawy układowe, w tym wstrząs anafilaktyczny. Jedną z najważniejszych substancji wydzielanych przez mastocyty jest właśnie histamina, która wywołuje obrzęk, świąd, zaczerwienienie skóry, a także bóle głowy, nudności, zawroty głowy i biegunkę. Histamina może także powodować bóle brzucha, między innymi nasilając objawy choroby wrzodowej. Jest ona ponadto mediatorem neuroaktywnym i może powodować spadek ciśnienia tętniczego. Poza histaminą mastocyty wytwarzają również wiele innych substancji chemicznych i mediatorów. O komórkach tucznych i ich mediatorach czytaj tu http://drcubala.com/komorki-tuczne-czyli-co-sie-dzieje-gdy-obroncy-wpadaja-w-histerie-macas-i-inne-przypadlosci/

Histamina przez wiele lat była postrzegana głównie jako substancja pochodzenia wewnętrznego.  Niestety, może także być toksyną zewnętrzną! Zatrucie histaminą jest wynikiem spożycia żywności, zazwyczaj niektórych rodzajów ryb i serów, które zawierają niezwykle wysoki poziom histaminy. Zepsute ryby z rodzin Scombridae i Scomberesocidae (np. Tuńczyk, makrela, bonito) są powszechnie zaangażowane w incydenty zatrucia histaminą, co prowadzi do powszechnego użycia terminu „zatrucie ryb łuskowatych” na określenie tej choroby. Jednak niektóre ryby niebędące skombroidami, w szczególności mahi-mahi, bluefish i sardynki, gdy są zepsute, są również powszechnie zaangażowane w zatrucie histaminą. Również w rzadkich przypadkach sery, zwłaszcza ser szwajcarski, mogą być zaangażowane w zatrucie histaminą. Objawy zatrucia histaminą ogólnie przypominają objawy występujące w alergiach pokarmowych IgE-zależnych. Obejmują nudności, wymioty, biegunkę, pieczenie w jamie ustnej,  pokrzywkę, swędzenie, wysypkę oraz – w ostrych przypadkach –  niedociśnienie! 

Mogą się zdarzyć także zaburzenia rytmu serca, objawy neurologiczne, zaczerwienienie twarzy, skurcz oskrzeli, katar.  Początek objawów następuje zwykle w ciągu kilku minut po spożyciu pokarmu, a czas ich trwania waha się od kilku do 24 godzin. W leczeniu tego zatrucia można skutecznie stosować leki przeciwhistaminowe. Histamina jest wytwarzana w żywności przez określone bakterie, które są zdolne do dekarboksylacji aminokwasu histydyny. Jednak żywność zawierająca niezwykle wysoki poziom histaminy może nie wydawać się zepsuta, bo histamina nie ma ani smaku, ani zapachu. Żywność o stężeniu histaminy przekraczającym 50 mg na 100 g żywności jest ogólnie uważana za niebezpieczną. Niestety, trudno określić ile w pokarmach jest histaminy! Naprawdę, może się to różnić nawet między jedną puszką sałatki z tuńczyka a drugą. O tym, co czai się w konserwach, napiszę wkrótce!

Wiemy już, że bakterie w konserwach produkują histaminę, jednak czy rozumiemy, że histamina może być produkowana przez bakterie w naszym ciele? Niewielu z nas wie,  że mikrobiom jelitowy może być jedną z przyczyn problemów z histaminą. Coraz więcej badań wskazuje, że bakterie i drożdżaki, zamieszkujące w ludzkich jelitach mogą również wytwarzać lub rozkładać histaminę, potęgując lub niwelując jej szkodliwe działanie.  Nie możemy więc dłużej uważać, że komórki tuczne i bazofile są jedynym źródłem histaminy w organizmie człowieka. Naukowcy od dawna dostrzegają te związki. Publikowane są badania wskazujące na korelacje między mikrobiotą, a astmą. Wskazuję one wstępnie, że ilość bakterii produkujących histaminę u astmatyków jest znacznie wyższa niż w grupie kontrolnej.

Co ciekawe- typem bakterii wydzielających histaminę były Escherichia coli, Morganella morganii i Lactobacillus vaginalis. Te same bakterie są  kojarzone z zatruciem pokarmowym rybami. Co więcej, im wyższy poziom Morganii morganii, tym wyraźniejsze objawy.

W rezultacie wysunięto hipotezę, że zwiększone poziomy bakterii jelitowych produkujących histaminę oddziałują z receptorami histaminowymi, powodując objawy astmy. Niestety, mała ilość bakterii jelitowych może też nasilać problemy HIT dlatego, że niektóre z bakterii pomagają nam rozłożyć histaminę! 

Związki  pomiędzy  poszczególnymi rodzajami bakterii  są ważniejsze niż poszczególne bakterie. Np. przewaga bakterii Gram-ujemnych (zwłaszcza z rodzaju Proteobacteria  i Bacteroides) mogą powodować tendencje do nietolerancji histaminy (świetnie to ocenia badanie Genova GI Effects) http://neurolab.com.pl/gi-effects/

Niekiedy, nadmiar tak zwanych dobrych bakterii, w tym z rodzaju Bifido i pałeczki kwasu mlekowego (które są niezbędnym, centralnym ogniwem mikrobioty okrężnicy) może także działać niekorzystnie dla organizmu. Wysoki poziom tych bakterii może nasilać nietolerancję  histaminy. Zwłaszcza, jeśli osiedlą się w górnych odcinkach jelita,  czyli  w jelicie cienkim, powodując Zespół Rozrostu Bakteryjnego jelita cienkiego (SIBO).

Probiotykiem wspomagającym przy nietolerancji histaminy jest Lactobacillus Rhamnosus GG®, który działając poprzez regulację receptorów IgE i histaminy, działa przeciwzapalnie w jelitach, pomagając  zmniejszyć przepuszczalność jelit i utrudniając przyleganie chorobotwórczych bakterii do ściany jelita.

RECEPTORY TKANKOWE HISTAMINY

Jak to się dzieje, że histamina tak głęboko oddziałuje na nasz organizm? 

Wpływ histaminy na reakcje naszego ciała odbywa się głównie przez odpowiednie receptory tkankowe. Są ich cztery rodzaje:

  1. Receptor H1-  – znajdziemy go w układzie krwionośnym (także w sercu), w mięśniach gładkich, ośrodkowym układzie nerwowym. Pobudzenie receptora H1 prowadzi do skurczu mięśni gładkich, rozszerzenia naczyń krwionośnych i w następstwie spadku ciśnienia, zwiększenia wydzielania śluzu w drogach oddechowych oraz zwiększenia napięcia układu przywspółczulnego. Pobudzenie H1 zwiększa przepuszczalność naczyń krwionośnych. Pełni szczególną rolę w alergiach, także anafilaksji oraz w cyklu snu / czuwania. (Dlatego leki przeciwhistaminowe, działające na receptor  H1 wywołują senność).

  1. Receptor H2 znajdziemy w żołądku, sercu, macicy. Odpowiada za wydzielanie soków żołądkowych i śluzu oskrzelowego. Znajduje się w nosie, bardzo często odpowiada  za blokadę nosa. Zwiększa ilość kwasu solnego w żołądku. Blokują go „stare leki na wrzody”, takie jak cymetydyna, famotydyna czy ranitydyna.  

  2.  Receptor H3  – znajdziemy go w układzie oddechowym, przewodzie pokarmowym i przede wszystkim- w ośrodkowym układzie nerwowym. Pełni funkcję receptora presynaptycznego, którego pobudzenie hamuje dalsze uwalnianie histaminy do przestrzeni synaptycznej. Prawdopodobnie nieprawidłowości jego działania (w tym genetyczne) związane są z OCD, zaburzeniami snu i ADHD. Działa na zasadzie autokrynnej syntezy histaminy i uwalniania jej z tkanki nerwowej. Wpływa na syntezę histaminy w mastocytach oraz na neurotransmisję, czyli przekazywanie impulsów między komórkami układu nerwowego. 

  3. Receptor H4 zlokalizowany jest w szpiku kostnym, śledzionie, grasicy i krwinkach białych. Odpowiada za regulację funkcjonowania układu odpornościowego. Jego działanie zależne jest często od interleukiny Il-10 i -13. 

ENZYMY ROZKŁADAJĄCE HISTAMINĘ

Histamina ulega rozkładowi (czyli degradacji ) w układzie nerwowym i jelitach. Ten rozkład powodowany jest przez działanie bakterii naszego mikrobiomu (tak, tak, one mogą zarówno produkować, jak i rozkładać histaminę) oraz dwa specyficzne enzymy naszego ciała. Niektórzy ludzie mają genetycznie słabszą zdolność do rozkładania histaminy. 

Naukowcy uważają że H1R i H4R działają prozapalnie i inicjują reakcję immunologiczną, natomiast H2R i H3R działają przeciwzapalnie i zatrzymują reakcję immunologiczną.

Czym jest zatem owa strasząca nas w internecie NIETOLERANCJA HISTAMINY, CZYLI w skrócie HIT (ang. Histamine Intolerance)?

Nietolerancja histaminy definiowana jest przez brak równowagi między histaminą, a enzymem DAO, który ją metabolizuje. Zgodnie z dotychczasowymi badaniami klinicznym nietolerancja histaminy rzadko jest chorobą wrodzoną – najczęściej jest nabyta. Spowodowana jest zniszczeniem kosmków jelitowych przez bakterie jelitowe lub…  lekami hamującymi DAO. 

Drugim enzymem, rozkładającym histaminę, jest N-Metylotransferaza histaminy. Jej ekspresja zachodzi głównie w mózgu. Ma ona związek z chorobami psychicznymi, ale o tym – innym razem!

HISTAMINA A POKARMY

Czy wiecie, że praktycznie może to być każdy, ale to każdy pokarm? Zależy to od stopnia świeżości. Naprawdę, łatwiej jest wymienić te pokarmy, które w histaminę nie obfitują. 

POKARMY NISKOHISTAMINOWE TO: 

  • świeże mięso i świeżo złowione ryby,
  • owoce inne niż cytrusy,
  • jajka,
  • zboża bezglutenowe, takie jak komosa ryżowa i ryż,
  • substytuty nabiału, takie jak mleko kokosowe i mleko migdałowe,
  • świeże warzywa z wyjątkiem pomidorów, awokado, szpinaku i bakłażana,
  • oleje do gotowania, takie jak oliwa z oliwek.

I co z tego wynika? Nic, naprawdę. Dlaczego? Bo jeśli osoba która ma alergię
na niskohistaminowe jajko albo niskohistaminowy ryż zje któryś z tych pokarmów, i tak będzie miała wyrzut histaminy do krwi. Bo ta histamina uwolni się z komórek tucznych, czyli mastocytów, w procesie reakcji alergicznej. Podobnie, co z tego że zjemy świeżą rybę, niskohistaminową, jeśli będziemy mieć silną reakcję alergiczną na białko ryby? Wyrzut histaminy nastąpi natychmiast!

POKARMY WYSOKOHISTAMINOWE TO:

  • alkohol,
  • sery dojrzewające,
  • mięsa dojrzewające, dziczyzna, salami, szynka, wędliny,
  • wędzone ryby i mięso,
  • bakłażan,
  • kapusta kiszona,
  • sery dojrzewające,
  • skorupiaki,
  • szpinak,
  • awokado,
  • dojrzałe banany,
  • fasola i rośliny strączkowe – ciecierzyca, mąka sojowa,
  • orzechy, zwłaszcza długo przechowywane – np. orzeszki ziemne, orzechy nerkowca, migdały, pistacje,
  • czekolady i inne produkty na bazie kakao,
  • buliony.

Tabela. 1. Zawartość histaminy w wybranych pokarmach

Produkt

Zawartość histaminy

Herceński

390 mg/kg

Gouda

29,5–180 mg/kg

Roquefort

158 mg/kg

Camembert

35–55 mg/kg

Cheddar

34 mg/kg

Tylżycki

50–60 mg/kg

Czerwone wino

0,6–3,8 mg/l

Białe wino

0,003–0,120 mg/l

Wino musujące

0,015–0,670 mg/l

Piwo

0,021–0,305 mg/l

Szynka Westfalska

38–159 mg/kg

Szpinak

38 mg/kg

Ketchup

22 mg/kg

Są jeszcze pokarmy, które konkurują o DAO. Zawierają one substancje chemiczne zwane aminami, które są podobne do histaminy. Oznacza to, że jeśli ktoś  zjada ich dużo, DAO jest zbyt zajęte ich przetwarzaniem. W takiej sytuacji histamina nie rozkłada się wystarczająco szybko i może powodować objawy nietolerancji.

Pokarmy zawierające inne aminy obejmują:

  • owoce cytrusowe,
  • grzyby,
  • soja,
  • banany,
  • orzechy.

No i są pokarmy wyzwalające histaminę… 

Należą do nich wszelkie kiszonki, ocet, drożdże, kiełki, jogurty (także kokosowe) herbata, kawa, yerba mate, ananas, ekstrakty drożdży. 

Czy ktoś jeszcze ma nadzieję na posiłek? Bo ja pomału ją tracę. 

Proponuję – przerzućmy się na proszki, takie dla kosmonautów.

Albo po prostu – nie dajmy się zwariować 😉

JAK NIE WYLAĆ DZIECKA Z KĄPIELĄ, CZYLI JEDNAK COŚ MOŻE ZJEDZMY?

Czy wiecie, dlaczego fermentowaliśmy żywność od pradawnych czasów? 

Po pierwsze – żywność sfermentowana jest już częściowo strawiona. Więc w sumie łatwiej przyswajalna. Poza tym, kiszone warzywa, owoce, mleko są dłużej zdatne do spożycia.

Mięso dojrzewające jest bardziej kruche. Babcie pamiętają, że mięso dawniej musiało kruszeć, bo enzymy zawarte w mięsie i proces rozkładu bakteryjnego sprawiał, że było łatwiej strawne. 

Co więc się dziś z nami dzieje, że nie możemy tego jadać? 

Może po prostu zmienił nam się mikrobiom jelitowy, a może jemy za dużo. 
Czy słyszeliście o cudzie z Okinawy? Tam ludzie żyją po sto lat. Jedzą ryby świeże, fementowane, kiszonki, tofu (tak, tak, tofu jest z soi, soja jest pokarmem ostatnio wyklętym, ale nie na Okinawie) zupę miso (także z fermentowanej soi), dużo warzyw i okazjonalnie- mięso. Nie jedzą słodyczy, ani żywności przetworzonej. Jedzą mało, około 1500 kcal dziennie. I są zdrowi, nie chorują…. 

ZANIM ZDIAGNOZUJECIE  U SIEBIE HIT

Sprawdźcie jelita. DAO jest w kosmkach jelitowych, więc jeśli dysbioza, SIBO, zapalenie, celiakia, zniszczą kosmki – będziecie mieć niskie DAO we krwi i jelitach, a wówczas histaminy rozkładać nie będziecie. Jak przeleczycie jelita, DAO wzrośnie, tolerancja histaminy się poprawi. 

Sprawdźcie alergie (także wziewne) i nietolerancje pokarmowe. Na dłuższa metę
to łatwiejsze, niż wykluczanie wszystkiego w czambuł. Jeśli są alergie, trzeba je odczulić, jeśli są nietolerancje, wykluczyć. Jeśli jelito jest przesiąkliwe (czyli innymi słowy – nieszczelne),
to trzeba je uszczelnić. 

Niedożywienie prowadzi do wielu chorób. Przestańcie więc głodzić siebie
i co najważniejsze, przestańcie głodzić dzieci. 

Na razie, o histaminie i alergiach krzyżowych napisała dla Was dietetyk Aleksandra Kowalska http://drcubala.com/histamina/

O histaminie i chorobach psychicznych jeszcze Wam napiszę.  Bo to osobny temat i z HIT
ma tylko niewiele elementów wspólnych. 

Jeśli ktoś chce zgłębiać biochemię histaminy zapraszam tutaj. Nie będę o tym pisać, bo moim pacjentom to niepotrzebne, chyba, że są lekarzami, biochemikami lub wolnymi pasjonatami biochemii.  http://laboratoria.net/artykul/27995.html&pn=1

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wkrótce powstanie moja książka, jak tylko się pojawi, poinformuję Państwa. W zakresie wiedzy na temat  na temat nietolerancji histaminy i niedoborów DAO szczególnie dziękuję profesorowi Buczyłce, mojemu Promotorowi z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

. Źródła:

1. Maciej Kaczmarski, Elżbieta Korotkiewicz – Kaczmarska: Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy, HELP-MED s.c. Kraków; 2013
2. Heide Steigenberger: Dieta antyhistaminowa, PZWL, Warszawa; 2010.
3. Bartuzi Z.: Alergia na pokarmy u dorosłych w praktyce lekarskiej. Postępy Dermatologii
i Alergologii; 2009; XXVI, 5: 385-387.
4. Corelli S., Von Mayenburg J., Polster E.: Dieta dla alergików. Świat Książki, Warszawa; 1995
5. Chevalier L.: Alergie pokarmowe. W: 51 zaleceń dietetycznych w wybranych stanach chorobowych. Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2010; 1-9
6. Jarosz M., Dzieniszewski J.: Alergie pokarmowe. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2005
7. Teigenberger H.: Dieta antyhistaminowa. Wydawnictwo Lekarskie PWZL, Warszawa 2010
8. prof. dr n. med. Krzysztof Buczyłko. Wykład- Nietolerancja histaminy; 2017

Źródła rycin:

1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Histamina

2. http://daosin.pl/nietolerancja-histaminy/

3. Jedzenie zdjęcie utworzone przez asier_relampagoestudio – pl.freepik.com

Źródła tabel:

1. Manzotti G, Breda D, Di Gioacchino M, et al. Serum diamine oxidase activity in patients with histamine intolerance. Int J Immunopathol Pharmacol, 2016; 29 (1): 105–111

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × 1 =